O czym marzy trzyletnia księżniczka?

Dzisiaj kolej na post z zabawkami dla trzylatki. Po wielkiej fascynacji świnką Peppą i całą jej rodziną przyszedł czas na zainteresowanie lalami, wózeczkami i zabawę w dom. Pierwsze co mi przyszło na myśl, to Maileg i ich myszki. Przecież chodzi o to, aby to było baby i można było wozić w wózeczku, a że to mała myszka a nie lala to może i lepiej. Istniejąca od 20 lat na rynku duńska firma Maileg tak ostatnio popularna w Polsce urzekła i mnie. Zabawki tej firmy są naprawdę świetnie pomyślane i zaprojektowane. Pomysł niby prosty : rodzina myszek i rodzina królików i akcesoria dla nich a jednak mają w sobie coś, że zapewne większość trzyletnich dziewczynek chętnie by je gościła u siebie. U nas zagościł  lawendowy wózeczek i myszka w pudełku od zapałek : baby girl. 
Maileg jest dostępny w Polscwe w kilku sklepach.
Wózeczek  tutaj 
Myszka  tutaj

Pozostając w mysim temacie jest i "MYSI DOMEK" . Fajna ksiązeczka o myszkach z super zdjęciami, na których tysiące szczegółów przyciąga uwagę dziecka. Można kupić w Empiku.
W naszym drewnianym domku do dzisiaj mieszkała Peppa Pig .Niestety musiała się wyprowadzić bo wprowadza się myszka. W kuchni wymieniliśmy meble na nowe. Oprócz mebli w zestawie maleńkie akcesoria, świetne do zabawy dla małych rączek. Nareszcie mamy w czym zaparzyć mikro herbatkę. 

Zestaw Le Toy Van do kupienia na dadum
Do pełni szcęścia potrzebna była skakanka. Dlaczego? Ano dla tego, że starszy brat też chciał. To nic, że nie umiem skakać i tak jest za długa.

Skakanki kupione online chociaż z drewnianymi rączkami i ładne oazały się nietrafione. Mimo, że na opakowaniu pisało na 3 lata długość jest jak na dosrosłych, więc chyba my z mężem będziemy sobie skakać :). Przy zakupie skakanki , szczególnie z drewnianymi rączkami, gdzie sznurek jest wklejony do środka zwróćcie uwagę na długość, a nie koniecznie na wiek dla jekiego jest przeznaczona.


Spełnienie chłopięcych marzeń

Zgodnie ze zwyczajem pod choinką dzieciaki znalazły nowe zabawki i książki. Jak to dobrze, że dziecięce marzenia tak łatwo spełnić. Uwielbiam być Mikołajem i wybierać prezenty dla moich dzieci a później patrzyć, na ten błysk w oku i uśmiech szczęścia. Cieszę się i jednocześnie jestem dumna z moich dzieci, ze proste zabawki potrafią ich tak uszczęśliwić. Początkiem grudnia napisali listy do Świętego Mikołaja co chciały by dostać i chyba ich marzenia się spełniły.

Zacznę dzisiaj od prezentów synka. Na początek książka. Ulubioną książką mojego syna jest "D.O.M.E.K" Mizielińskich odkąd skończył 2 i pół roku. Czytamy ją często i wcale mu się nie nudzi. Dlatego pomyślałam, że "MAPY" tych samych ilustratorów też mu się spodobają i nie myliłam się. Mnie również się spodobały. Dla mnie to absolutna rewelacja. Książka jest pięknie wydana, ilustracje są cudne a przy tym bardzo czytelne i jasne dla dziecka. Ilość informacji sprawia, że jest to książka, którą można oglądać, oglądać, oglądać, czytać, czytać, czytać a potem jeszcze porozmawiać.  

"MAPY" tekst i ilustracje: Aleksandra i Daniel Mizielińscy
 Do kupienia tutaj.

 Jak wiecie nie przepadam za plastikiem i w miarę możliwości omijam go szerokim łukiem. Wyjątek stanowi LEGO. Czy to w wersji dla maluchów Duplo czy już dla większych dzieci. To chyba zabawka która się nie starzeje, wciąż zachwyca i zajmuje dzieci tak jak 30 lat temu. A przy tym wiadomo - klocki to klocki. Dzisiaj policja, jutro sklep a za miesiąc rakieta. Dziecięca wyobraźnia nie zna granic. A teraz mam pytanie. Czy znacie może pięciolatka, który nie marzy o LEGO? Chyba niewielu jest takich. Mój syn od dawna marzył o zestawie Lego City Policja no i nareszcie mu się spełniło. Zupełnie sam złożył z instrukcji cały zestaw i chociaż od Świąt minęło już dwa tygodnie nie ma dnia, żeby się nie bawił tym zestawem. 

 
Układanie , składanie, skręcanie konstruowanie to zajęcia dla mojego pięciolatka. Tutaj potrzebna też cierpliwość i precyzja bo oto mamy DOMINO do układania. To tez zabawka stara jak świat a również ponadczasowa. Moim ostatnim odkryciem jest firma Ridley's produkująca dobrze znane od lat zabawki w pięknych retro opakowaniach. Nie udało mi się znaleźć tych zabawek w polskich sklepach ale można kupić je na Amazonie. Domino jest drewniane, pakowane w woreczek z materiału i kartonowe pudełko. Zabawka jest bardzo dobrej jakości. Nasze domino tutaj

 Mają spory wybór ciekawych zabawek i na pewno nie poprzestaniemy na tej jednej. Zobaczcie sami:





Na koniec tak bardzo lubiana ostatnio przez moje dzieci nowa edycja bajki BARBAPAPA. Do tej pory oglądaliśmy słabe kopie na You Tube . Niestety mamy wersję francuską, bo na rynku są dostępne tylko dwie wersje językowe: francuska i niemiecka. Na szczęście moim dzieciom zupełnie nie przeszkadza język całkowicie dla nich obcy. Powiem więcej, staje się mniej obcy, bo dzieci zaczynają mówić poszczególne słowa.
Dla tych co jeszcze nie znają rodziny Barbapap nasz post 


Kolejny post będzie o prezentach dla trzylatki. 








Bilans

Koniec starego i początek nowego roku to naturalny moment do robienia podsumowań, dlatego dzisiaj krótki post podsumowujący nasz miniony rok. Wybrałam dla was kilka zdjęć. Przypomnijmy sobie razem co się działo u nas "za szkiełkiem". 
Jesteśmy z Wami 132 dni i to były bardzo miłe dni. Przygotowywanie zdjęć do postów to zawsze dla moich dzieci wspaniała zabawa. Chętnie pomagają i podsuwają mamie kolejne pomysły.Nie fotografuję dla Was moich dzieci z każdej strony bo to nie jest blog o moich dzieciach, a raczej o tym co je otacza i może o tym co chciałabym aby otaczało. Mam nadzieję, że jesteśmy chociaż dla niektórych z Was inspiracją oraz przekonaliśmy choćby jedną osobę do tego, że warto kształtować gust dzieciaków od małego i otaczać je ładnymi przedmiotami. Dziękujemy wszystkim tym, którzy są z nami, szczególnie tym, którzy dają nam o tym znać w postaci komentarzy. Piszcie w komentarzach, że jesteście, o tym co myślicie, co Wam się podoba a co nie a my bierzemy się z zapałem do nowych tematów. 

Czas Świąt i prezentów za nami. Już wkrótce post o tym, co przyniósł Mikołaj i co znaleźliśmy pod choinką.