Na starych śmieciach

Polska powitała nas cudnie. Słońcem, latem, rodziną i przyjaciółmi. Dzieci z rodziny zrobiły dla nas  piękny napis na drzwi, który z sentymentem zostawiłam do dzisiaj. Są rzeczy, których nie można kupić i dlatego wróciliśmy do Polski. Nasz syn narysował sam od siebie swój pierwszy w Polsce rysunek, z Polską. Nakleił go na okno. 
Są miejsca, które mimo upływu lat nie tracą swojego charakteru. Chodzę po naszym starym mieszkaniu na poddaszu i wiem, że jestem u siebie. Uwielbiam te przedmioty, które przez lata nie przestały mnie cieszyć. Chociaż mieszkamy tutaj tylko na jakiś czas  bo remontujemy nasze wymarzone mieszkanie to jest fajnie. 
Fajnie też jest w Polsce. Jeśli są tacy co sądzą, że Polska się niewiele zmieniła w ostatniej dekadzie to są w błędzie. Widzimy dużo pozytywnych zmian.


Pierwsze urodziny




Dzisiaj mija rok odkąd jesteśmy razem. Rok temu powstał "Skarb za szkiełkiem". Wiele się zmieniło i wydarzyło przez ten czas.
Dziękuję wszystkim , którzy do mnie zaglądają,  szczególnie tym, którzy zostawiają po sobie jakiś ślad. 
Które posty najbardziej przypadły Wam do gustu? Czy ktoś coś kupił lub zrobił zainspirowany moimi podpowiedziami? Jak odbieracie "Skarb za szkiełkiem"? Czego powinno być więcej? Jakie tematy postów chcielibyście widzieć? Napiszcie a ja zrobię co w mojej mocy aby spełnić Wasze życzenia. 

A teraz trochę statystyki. 

Blog został odwiedzony 27160 razy. 
Głównymi odbiorcami są : 

Polska
7367
Niemcy
5676
Stany Zjednoczone
3533
Irlandia
3215
Francja
1194
Wielka Brytania
977
Kanada
526
Australia
289
Hiszpania
191

  
Najbardziej popularne posty : 



11.11.2014,
7726









07.10.2014, 
765









534









337









326









19.02.2015, 
198












Kolory i smaki lata u babci

Słodkie truskawki, beztroskie zabawy, malowanie bez opamiętania i zabawa w teatr to tylko niektóre z atrakcji czekające u babci.   Kolory i smaki Polskiego lata są naprawdę super. Już zapomnieliśmy trochę jak to jest najeść się słodkich truskawek, biegać na boso i spędzać całe dnie do wieczora w ogrodzie. Dzieci są zachwycone. Chłoną wszystko z zachwytem i ciekawością. Tutaj jest więcej roślin, owoców, robaczków, motyli, mrówek, ślimaków, komarów i much. Tak przynajmniej wydaje się dzieciom.

Pamiętam jak jako dziecko uwielbiałam przebywać u babci i dziadka. Chociaż nie było tam zabawek zawsze było tyle ciekawych rzeczy. I to chyba się nie zmieniło. Moje dzieci też uwielbiają być u babci i dziadka. 
Babcia postanowiła nauczyć dzieciaki malowania akwarelami. Pierwsza lekcja skończyła się pomalowaniem rąk ale powstało wiele ciekawych akwarelek. Nie ma czasu na nudę. Tylko pies znudzony śpi pod stołem :). 














 








Zmiany, zmiany...

Kochani przed nami przeprowadzka. Z przyczyn technicznych nie będzie mnie tu jakieś 2 tygodnie i niestety nic nowego się nie pojawi. Po powrocie nadrobię braki.

Domowa galeria sztuki

Czy wieszacie arcydzieła swoich pociech na ścianach? Ja tak. Mam kilka ulubionych wiszących na stałe i tak zwaną galerię czasową, gdzie zmieniam obrazki w antyramach w zależności co stworzą moje dzieci. Przede wszystkim u nas się sporo rysuje i maluje ale to dzieci chyba wyssały z mlekiem matki ;). Lubię takie domowe malowanie. Wtedy widzę co dzieci potrafią wymyślić, jaki maja nastrój, co je w danym momencie interesuje. Rysunki i prace przynoszone z przedszkola czy ze szkoły są zazwyczaj nudne. Wszystkie dzieci robią to samo, pani nauczycielka wykonuje za nich połowę pracy w nadziei, że rodzice docenią jej trud i poświęcenie, albo że pomyślą,że ich pociecha tak wspaniale się rozwija pod ich kierownictwem. Ja akurat wiem co potrafią moje dzieci. Kiedy mój synek w wieku 2 i pół roku przynosił z przedszkola pięknie powycinane małe elementy ponaklejane na perfekcyjnie pomalowaną tackę z narysowanymi szczegółami cienkim pisakiem wiedziałam, że moje dziecko raczej paluszków nie pobrudziło sobie przy tej pracy. Dla potwierdzenia pytałam: co ty kochanie zrobiłeś tutaj sam w tej pracy? Odpowiedź była tego typu: przykleiłem oczka :).
Jeśli zatem wasze dzieci  farby i kredki znają głównie z przedszkola to mało je znają, wiec nie żałujcie czystego stołu i czystych ubrań. Stół się umyje, na ubranko zakłada się fartuch a zabawa jest cudowna i zostawia po sobie fajną pamiątkę.

Oto poniżej  to co obecnie wisi  na naszych ścianach.




 


Oczywiście na lodówce też jest wystawa czasowa.

Na koniec kilka prezentacji z sieci jak fajnie można zrobić galerię dziecięcych prac.


Puk puk...jest tu ktoś? Pusto.

Takie małe rozeznanie. Kto zagląda na Skarb za szkiełkiem? Jesteście tu u nas czasami?  Zrobiło się cieplej i pustka totalna. Nie zostawiacie komentarzy i nie wiem, czy jesteście. Czy mam dla kogo pisać i fotografować? 
A może macie jakieś zabawkowe, dziecięce albo projektowe tematy, które chcielibyście abym poruszyła?
Dajcie znać :)