piątek, 9 stycznia 2015

Spełnienie chłopięcych marzeń

Zgodnie ze zwyczajem pod choinką dzieciaki znalazły nowe zabawki i książki. Jak to dobrze, że dziecięce marzenia tak łatwo spełnić. Uwielbiam być Mikołajem i wybierać prezenty dla moich dzieci a później patrzyć, na ten błysk w oku i uśmiech szczęścia. Cieszę się i jednocześnie jestem dumna z moich dzieci, ze proste zabawki potrafią ich tak uszczęśliwić. Początkiem grudnia napisali listy do Świętego Mikołaja co chciały by dostać i chyba ich marzenia się spełniły.

Zacznę dzisiaj od prezentów synka. Na początek książka. Ulubioną książką mojego syna jest "D.O.M.E.K" Mizielińskich odkąd skończył 2 i pół roku. Czytamy ją często i wcale mu się nie nudzi. Dlatego pomyślałam, że "MAPY" tych samych ilustratorów też mu się spodobają i nie myliłam się. Mnie również się spodobały. Dla mnie to absolutna rewelacja. Książka jest pięknie wydana, ilustracje są cudne a przy tym bardzo czytelne i jasne dla dziecka. Ilość informacji sprawia, że jest to książka, którą można oglądać, oglądać, oglądać, czytać, czytać, czytać a potem jeszcze porozmawiać.  

"MAPY" tekst i ilustracje: Aleksandra i Daniel Mizielińscy
 Do kupienia tutaj.

 Jak wiecie nie przepadam za plastikiem i w miarę możliwości omijam go szerokim łukiem. Wyjątek stanowi LEGO. Czy to w wersji dla maluchów Duplo czy już dla większych dzieci. To chyba zabawka która się nie starzeje, wciąż zachwyca i zajmuje dzieci tak jak 30 lat temu. A przy tym wiadomo - klocki to klocki. Dzisiaj policja, jutro sklep a za miesiąc rakieta. Dziecięca wyobraźnia nie zna granic. A teraz mam pytanie. Czy znacie może pięciolatka, który nie marzy o LEGO? Chyba niewielu jest takich. Mój syn od dawna marzył o zestawie Lego City Policja no i nareszcie mu się spełniło. Zupełnie sam złożył z instrukcji cały zestaw i chociaż od Świąt minęło już dwa tygodnie nie ma dnia, żeby się nie bawił tym zestawem. 

 
Układanie , składanie, skręcanie konstruowanie to zajęcia dla mojego pięciolatka. Tutaj potrzebna też cierpliwość i precyzja bo oto mamy DOMINO do układania. To tez zabawka stara jak świat a również ponadczasowa. Moim ostatnim odkryciem jest firma Ridley's produkująca dobrze znane od lat zabawki w pięknych retro opakowaniach. Nie udało mi się znaleźć tych zabawek w polskich sklepach ale można kupić je na Amazonie. Domino jest drewniane, pakowane w woreczek z materiału i kartonowe pudełko. Zabawka jest bardzo dobrej jakości. Nasze domino tutaj

 Mają spory wybór ciekawych zabawek i na pewno nie poprzestaniemy na tej jednej. Zobaczcie sami:





Na koniec tak bardzo lubiana ostatnio przez moje dzieci nowa edycja bajki BARBAPAPA. Do tej pory oglądaliśmy słabe kopie na You Tube . Niestety mamy wersję francuską, bo na rynku są dostępne tylko dwie wersje językowe: francuska i niemiecka. Na szczęście moim dzieciom zupełnie nie przeszkadza język całkowicie dla nich obcy. Powiem więcej, staje się mniej obcy, bo dzieci zaczynają mówić poszczególne słowa.
Dla tych co jeszcze nie znają rodziny Barbapap nasz post 


Kolejny post będzie o prezentach dla trzylatki. 








2 komentarze:

  1. Lubię tego bloga bo mimo, że mamy 2015 rok zawsze jak tu zaglądnę przenosze się w świat dzieciństwa.GRATULUJE

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za życzliwe słowa. Miło przeczytać, że ktoś tu na stałe zagląda. Tak się właśnie zastanawiam, czy trzeba pokazać się w łóżku z kawą albo w kuchni, albo pokazać wszystkich członków swojej rodziny aby mieć poczytnego bloga? Czy ludzi już tylko interesuje czyjaś prywatność, czy może są inne ciekawsze tematy.? Z nadzieją, że temat szeroko pojętego wzornictwa dla dzieci jest dla niektórych interesujący i dla takich ludzi jak Ty piszę i będę pisać kolejne posty. Pozdrawiam

      Usuń